Ilustrowany magazyn wydawany od lat 50-tych do lat 70-tych. Wybijał się spośród innych podobnych publikacji świetną szatą graficzną. W latach 59-62 dyrektorem artystycznym był Roman Cieślewicz, dzięki któremu okładki projektowały sławy polskiej grafiki: Świerzy, Młodożeniec, Lipiński, Tomaszewski itd.

Jeśli ktoś byłby zainteresowany zakupem większej ilości magazynu “Ty i Ja” prosimy o kontakt: pan_kierownik@pantuniestal.com

ty_i_ja_magazyn_ilustrowany_01.jpg
ty_i_ja_magazyn_ilustrowany_02.jpg
ty_i_ja_magazyn_ilustrowany_03.jpg
ty_i_ja_magazyn_ilustrowany_04.jpg
ty_i_ja_magazyn_ilustrowany_05.jpg
ty_i_ja_magazyn_ilustrowany_06.jpg

1

zbik.jpg
Dzielny, chociaż nieprawdziwy kapitan Milicji Obywatelskiej Jan Żbik zdobył w Polsce Ludowej olbrzymią popularność. Trwa ona do dzisiaj i sprawia, że seria komiksów o perypetiach pracy milicjantów czytana jest przez pokolenie, które z PRL-em nie ma już nic wspólnego. Wiele osób - szczególnie tych, którzy o przygodach Żbika jedynie słyszeli, kojarzy wychowawczy charakter serii wyłącznie z obrazkowymi historyjkami. Tymczasem Żbik promował pożądane przez MO idee wychowawcze także na okładkach - w formie listów do młodzieży. Oto list w obronie porządku, jaki wystosował kapitan w wydanym w 1982 roku zeszycie St.Marie wychodzi w morze:
apel.jpg
Osoby, które po przeczytaniu apelu chciałyby intensywnie wziąć się do zaprowadzania porządku na podwórku, mogły od razu skorzystać z rad dr Krzysztofa Kondratowicza:
ju-jitsu.jpg
Za legendą Żbika stoi nie tylko specyficzna PRL-owska estetyka fabuły, w której wątki propagandowe mające przybliżać młodzieży pracę MO, ale także nazwiska autorów - był wśród nich choćby Grzegorz Rosiński i Jerzy Wróblewski. Można powiedzieć nawet, że Żbik był prawdziwie wirtualnym bohaterem PRL-owskiej wyobraźni. Istniał na przykład oficjalny adres, na który młodzi ludzie mogli kontaktować się z nim, składać donosy czy opisywać swoje problemy.

Zobacz też:
Komiks w Polsce: Kapitan Żbik
82 proc. mężczyzn w wieku 25-30 lat czytało komiksy o Kapitanie Żbiku

1

Ruskie gierki

Wednesday, July 30, 2008

“Jajeczka”, “ruska gierka”, “ośmiorniczka”, “kucharzyk” - rozrywkowy hit dla dzieciaków 20 lat temu. Od roku 1986 do 1992 radziecka firma Elektronika produkowała odpowiednik kieszonkowych imperialistycznych gierek Nintendo. Początkowe modele: Nu, pogodi!, Kosmiczny most, Octopus, Merry Cook były niemalże idealnymi kopiami wyrobów japońskich. Pierwszy “Wilk i zając” IM-02 (IM był to skrót od igra mikroprocesornaja) różnił się tylko postacią samego Wilka. W wersji radzieckiej na miejscu zachodniego bezimiennego wilka stanął bohater filmu animowanego “Nu, pogodi”.
ruskie_gierki_pan_tu_nie_stal.jpgGry posiadały dwa stopnie trudności, zegarek oraz budzik. Łącznie radziecka elektronika wypuściła około 26 modeli gier. Obecnie na allegro okazy w dobrym stanie rozchwytywane są przez kolekcjonerów za sumy przekraczające 100 zł.

Linki:
Lista gier - Wikipedia: http://en.wikipedia.org/wiki/Elektronika
Allegro: http://allegro.pl/5950__gierki_elektroniczne.html
Niemalże kompletna kolekcja: http://youtube.com/user/KVPetr
Emulator: http://www.emulator3000.emuita.it/hq.htm

7